Witam – dziś porcja zdjęć ślubnych ze zdecydowanie najgorętszej sesji jaką miałem okazję uwiecznić w 2011 roku. Temperatura w dniu ślubu oscylowała w granicach 30 stopni i więcej ale całe szczęście w trakcie zabawy w pałacu w Godętowie było już znacznie przyjemniej. Sesja plenerowa odbyła się kilka tygodni po ślubie, zaplanowaliśmy wyjazd nad (podobno) wyjątkowo urokliwe jezioro które Marcin zapamiętał ze swojego dzieciństwa. Po dotarciu na miejsce okazało się jednak, że od czasu ostatniej wizyty sporo się zmieniło i szybko postanowiliśmy zmienić lokalizację. Na całe szczęście po drodze upatrzyliśmy sobie ciekawie wyglądającą żwirownię a niesprzyjająca aura zmusiła nas również do wizyty w opuszczonych budynkach PGR.
W palnie sesji plenerowej była również wizyta nad morzem w porze zachodu słońca – niestety pogoda nie była naszym sprzymierzeńcem tego dnia dlatego postanowiliśmy zrobić dogrywkę. W ten sposób spotkaliśmy się w plenerze dwa razy i w pełni zaspokoiliśmy oczekiwanie młodej pary.














































Technicznie: w trakcie zabawy na sali używałem 3 czasem 4 lampy błyskowe ustawione w rogach i jedną na sankach aparatu, wszystkie wyzwalane za pomocą yongnuo RF-603, w plenerze głównie dwie lampy, na plaży z filtrami CTO 1/2 i 1/4. Obiektywy standardowo 24/50/85 w plenerze również 70-200.
Witam, dziś wracam do tematu fotografii ślubnej. Szczęśliwa para którą miałem okazje i przyjemność fotografować to Adam i Marta. Zanim spotkaliśmy się w dniu ślubu i na sesji plenerowej – Adam poprosił mnie o wywołanie kilku fotografii które zawisły w Sali weselnej w formie wystawy. Polecam ten pomysł wszystkim parom. Zdjęcia choć nie były zrobione profesjonalnym aparatem wyglądały bardzo fajnie i emanowały pozytywną energią zakręconej pary którą niewątpliwie jest Adam i Marta.
Najciekawszą częścią całej sesji okazał się plener. Już na etapie planowania Adam okazał się być wielkim fanem kolejnictwa a do tego oboje z Martą zawodowo związani są właśnie ze spółką kolejową. W związku z tym plener nie mógł się odbyć w innym miejscu niż bocznica kolejowa Lotos Koleje. Miejsce szczególne również dlatego, że bardzo pilnie strzeżone i na co dzień nie dostępne dla zwykłych zjadaczy chleba takich jak ja i moja nieoceniona dziewczyno-asystentka Renata :-). Adama miał dostęp do wszystkich zaparkowanych lokomotyw a specjalnie z okazji sesji panowie kolejarze przestawiali lokomotyw także mieliśmy pełny wpływ na scenerię (marzenie każdego małego chłopca bawiącego się elektryczną kolejką).
Zapraszam do oglądania zdjęć i mam nadzieję że udało mi się choć częściowo utrwalić pozytywny charakter i energię jak emanowali Marta i Adam.
























































Technicznie: 5DMKII – głownie 50mm 1.4 i 70-200, na zdjęcia strobist z użyciem lamp błyskowych zestaw od 1 do 3 lamp w tym 580EXII i YN-560.
To już drugi wpis na blogu dotyczący kolei – pierwszy foto day 3.0 w zakładach naprawy taboru w Gdańsku – -dla tych którzy nie widzieli – zapraszam do obejrzenia.